Przedmioty

Przedmioty

Więcej

20 -lecie międzywojenne polski

29.03.2023

1917

62

Udostępnij

Zapisz

Pobierz


DWUDZIESTOLECIE MIĘDZYWOJENNE
1.
"Zrzućmy z ramion płaszcz Konrada" - neoromantycy, poruszający tematykę wojenną, "I zacznijmy wreszcie żyć"

Zarejestruj się

Zarejestruj się, aby uzyskać nieograniczony dostęp do tysięcy notatek. To nic nie kosztuje!

Dostęp do wszystkich materiałów

Dołącz do milionów studentów

Popraw swoje oceny

Rejestrując się akceptujesz Warunki korzystania z usługi i Politykę prywatności.

DWUDZIESTOLECIE MIĘDZYWOJENNE
1.
"Zrzućmy z ramion płaszcz Konrada" - neoromantycy, poruszający tematykę wojenną, "I zacznijmy wreszcie żyć"

Zarejestruj się

Zarejestruj się, aby uzyskać nieograniczony dostęp do tysięcy notatek. To nic nie kosztuje!

Dostęp do wszystkich materiałów

Dołącz do milionów studentów

Popraw swoje oceny

Rejestrując się akceptujesz Warunki korzystania z usługi i Politykę prywatności.

DWUDZIESTOLECIE MIĘDZYWOJENNE
1.
"Zrzućmy z ramion płaszcz Konrada" - neoromantycy, poruszający tematykę wojenną, "I zacznijmy wreszcie żyć"

Zarejestruj się

Zarejestruj się, aby uzyskać nieograniczony dostęp do tysięcy notatek. To nic nie kosztuje!

Dostęp do wszystkich materiałów

Dołącz do milionów studentów

Popraw swoje oceny

Rejestrując się akceptujesz Warunki korzystania z usługi i Politykę prywatności.

DWUDZIESTOLECIE MIĘDZYWOJENNE
1.
"Zrzućmy z ramion płaszcz Konrada" - neoromantycy, poruszający tematykę wojenną, "I zacznijmy wreszcie żyć"

Zarejestruj się

Zarejestruj się, aby uzyskać nieograniczony dostęp do tysięcy notatek. To nic nie kosztuje!

Dostęp do wszystkich materiałów

Dołącz do milionów studentów

Popraw swoje oceny

Rejestrując się akceptujesz Warunki korzystania z usługi i Politykę prywatności.

DWUDZIESTOLECIE MIĘDZYWOJENNE
1.
"Zrzućmy z ramion płaszcz Konrada" - neoromantycy, poruszający tematykę wojenną, "I zacznijmy wreszcie żyć"

Zarejestruj się

Zarejestruj się, aby uzyskać nieograniczony dostęp do tysięcy notatek. To nic nie kosztuje!

Dostęp do wszystkich materiałów

Dołącz do milionów studentów

Popraw swoje oceny

Rejestrując się akceptujesz Warunki korzystania z usługi i Politykę prywatności.

DWUDZIESTOLECIE MIĘDZYWOJENNE 1. "Zrzućmy z ramion płaszcz Konrada" - neoromantycy, poruszający tematykę wojenną, "I zacznijmy wreszcie żyć" - tworzenie nowej literatury 2. Umiarkowana radość z wolności, ale nie zapominanie o ludziach, którzy się do tego przyczynili Ugrupowania twarde: → Awangarda: Krakowska- czasopismo "Zwrotnica", Julian Przyboś, Tadeusz Peiper, Adam Ważyk, Jan Brzękowski, Jalu Kurek; 3 razy M- miasto, masa, maszyna. Poezja nowoczesna odcina się od metafizyki i mistycyzmu, kult techniki i cywilizacji. Lubelska-czasopismo "Żegota", Józef Łobodowski, Józef Czechowicz, Wacław Iwaniuk Wileńska- Czesław Miłosz, Jerzy Zagórski, Aleksander Rymkiewicz "Jedność prawdy artystycznej i życiowej" Skamandrytyzm: Poeci codzienności; Julian Tuwim, Jan Lechoń, Kazimierz Wierzyński, Antoni Słomiński, Jarosław Iwaszkiewicz; witalizm- ekspresjonowanie siły drzemiącej w człowieku, kierunkuje działanie; biologizm- przezwycięża intelekt, 2 okresy skamandrytów: 1. wyznawali wolność przeciw wojnie, agresji, witalizm; 2. przybliżają się do estetyki klasycznej, dystans do świata, katastrofizm Satelitki skamandrowe: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Kazimiera Iłłakowiczówna Futuryzm: Bruno Jasieński, elementem jest odwaga i bunt, literatura to kontemplacja, ekstaza, uniesienie, sen, ruch agresywny, pęd, skok w kierunku śmierci, poezja jako uderzenie pięścią w policzek, czasopismo "Gaga", gąsior jest nowym symbolem, "od dada do gga", "gga gąsiora jest piękniejsze od śpiewu słowika", dadaiści bawili się słowem 'dada' "Nuż w bżuhu Jednodndnuwka futurystuw" "Uwolnić literaturę z gorsetu" "Nie czyńmy gwałtu samym sobie" "Kładźcie ogień pod szaty biblioteczne i zatopcie muzea" "Ryczący automobil jest piękniejszy niż Nike z Samotraki" "My, futuryści chcemy szczać we wszystkich kolorach" Bolesław...

Nie ma nic odpowiedniego? Sprawdź inne przedmioty.

Knowunity jest aplikacją edukacyjną #1 w pięciu krajach europejskich

Knowunity jest aplikacją edukacyjną #1 w pięciu krajach europejskich

Knowunity zostało wyróżnione przez Apple i widnieje się na szczycie listy w sklepie z aplikacjami w kategorii edukacja w takich krajach jak Polska, Niemcy, Włochy, Francje, Szwajcaria i Wielka Brytania. Dołącz do Knowunity już dziś i pomóż milionom uczniów na całym świecie.

Ranked #1 Education App

Pobierz z

Google Play

Pobierz z

App Store

Nadal nie jesteś pewien? Zobacz, co mówią inni uczniowie...

Użytkownik iOS

Tak bardzo kocham tę aplikację [...] Polecam Knowunity każdemu!!! Moje oceny poprawiły się dzięki tej aplikacji :D

Filip, użytkownik iOS

Aplikacja jest bardzo prosta i dobrze zaprojektowana. Do tej pory zawsze znajdowałam wszystko, czego szukałam :D

Zuzia, użytkownik iOS

Uwielbiam tę aplikację ❤️ właściwie używam jej za każdym razem, gdy się uczę.

Alternatywny zapis:

Leśmian Stworzył odrębny nurt poezji leśmianowskiej, jako jednostka wpłynął na kształt poezji, emocjonalizm, uczuciowość, akcja i fabuła na pograniczu snu i jawy, hinduizm- reinkarnacja duszy, panteizm, nawiązanie do poezji ludowej, poezja metafizyczno-filozoficzna, neologizmy leśmianowskie, bohater jako prostak, nieskomplikowany, zdolny do refleksji, emocjonalna natura, intuicyjnie poznaje świat, fizycznie ułomny, dar prorokowania, wrażliwość, protest przeciwko cywilizacji, która oddziela człowieka od natury, symbolista, największym zagrożeniem jest drugi człowiek, niebo jest puste. "Do robotnicy" - Julian Przyboś utwór awangardy krakowskiej Podmiot przedstawia czasoprzestrzeń, którą jest hala fabryczna w hucie żelaza. Marzenie w połączeniu z siłą to ich potęga. Spawają marzenia i siłę, końcowy efekt to ich największa broń, monumentalna moc, którą chcieliby pokazać społeczeństwu. "Mieszkańcy" - Julian Tuwim utwór skamandrycki Podmiot liryczny pełni rolę obserwatora i socjologa. Przyglądając się jednemu dniu z życia warstwy społecznej - od momentu pobudki, poprzez ubieranie się, wyjście z domu, spacer po mieście, kupno gazety, a skończywszy na ,,wyklepaniu" modlitwy wieczornej i zapadnięciu w sen, dochodzi do bardzo gorzkich wniosków, zamykających się w kilku punktach i dotykających kilku kwestii. Mieszkańców cechuje zajmowanie się mało istotnymi czynnościami, problemami i ideami, czego przykładem jest narzekanie na wszystko - pogodę, ceny w sklepach, zaledwie w kilka chwil po przebudzeniu. Nieustanna negacja rzeczywistości towarzyszy im przez cały dzień, wypełniając każdą ich myśl, monolog lub dialog, określoną w wierszu negatywnym ,,bełkotem". Zatracają się w mało istotnych kwestiach, aby jakoś zająć czas i nie myśleć o beznadziejności własnej egzystencji, o czekających ich wyzwaniach czy narastającej pewności, iż są za mało odważni, by zacząć żyć ,,naprawdę". Przypominają tym samym Młodziaków z powieści Witolda Gombrowicza ,,Ferdydurke". Ich fałszywa pobożność polega na mechanicznym powtarzaniu tekstu modlitwy bez wczytania się w jej sens czy motywy. Obraz społeczeństwa konsumpcyjnego, przeciwstawiając się tym samym kultywowanej do tej pory apoteozie miasta. Wyliczył i wskazał przykłady największych grzechów jego mieszkańców, nie omijając kwestii kontrowersyjnych, takich jak fałszywa pobożność czy hipokryzja w stosunku do innych ludzi. "Wiosna. Dytyramb" - Julian Tuwim Atmosferę i nastrój ,,Wiosny. Dytyrambu" sugeruje jego podtytuł, odnoszący się do pochwalnej pieśni na cześć greckiego boga wina Dionizosa, wykonywaną podczas wypełnionych seksualno-alkoholowymi orgiami obrzędów Dionizji. Podmiot liryczny, pełniący rolę obserwatora i komentatora wydarzeń, w pierwszych wersach utworu przewiduje, iż „gromada”, „zbiegowisko” i „miasto" zostaną dziś ,,pochwalone". W planach jest także zapalenie stosów na rynku tak, by wielkie ognisko - wyraźne nawiązanie do obrzędów Dionizji, którym towarzyszyło także palenie ognisk. Zafascynowany widowiskiem tłum wyjdzie z domu na ulicę. Świętowania nie będzie końca. Tysiące ,rozwydrzonych par" sunie przed siebie w poszukiwaniu zaciemnionych miejsc. Podmiot namawia ich, by wpłynęli na populację i zaczęli się rozmnażać. Powszechnej rozpuście ma towarzyszyć pijaństwo i roznoszenie chorób wenerycznych. W pewnym momencie pada nawet rozkaz: ,,Gwałćcie!", umacniający w tłumie odczucie wolności i braku ograniczeń, zrównujący go ze zwierzętami i wydobywający z niego prymitywne zachowania. Dziki tłum zostaje w kolejnych wersach nazwany „zbrodniarzem cudownym i prostym", ,,Elementarnym, pierwotnie wspaniałym!", gnojem miasta tytanicznej krosty", by już za chwilę ponownie zachęcić go do bezmyślnej rozpusty. Płodne nastolatki pojawiły się w odpowiednim czasie, jeśli spełnią swoją rolę i zajdą w ciążę - po uprzednim ,,sprzedaniu się obleśnym, trzęsącym. Miejscem schadzek mają być hotele, ulice, zaułki. Gdy spocone ręce mężczyzny zaczną pieścić piersi dziewczyny, a on będzie szeptał jej „pokusę łajdaczną", ona ma przejęć inicjatywę, przerazić" i ,,olśnić wyuzdaniem" pragnącego zbliżenia starca. Milczącym obserwatorem tej orgii jest tytułowa wiosna, jeszcze chwila i tłum w rui rzuci się na ulicę. Po zbliżeniach zarażeni chorobami wenerycznymi kobiety i mężczyźni zapełnią szpitale, a dziewięć miesięcy później owoce tej orgii - ,,bastrzęta" - wylądują w szambie, wrzucone tam przez swoich rodziców. Po uczynieniu tej przepowiedni, podmiot skupia się na czasie teraźniejszym i dalej zachęca tłum do rozpusty rozmnażania. Dehumanizacja człowieka i jego wywołane poddaniem się prymitywnym instynktom zezwierzęcenie wypełnia cały utwór i jest tłem dla poruszonej problematyki, oscylującej wokół degrengolady moralnej dwudziestowiecznego miasta, wynikającej ze zbytniego poddania się uwarunkowaniom biologicznym oraz z postępującego procesu urbanizacji. Jednostka nie została przedstawiona jako indywidualność, nosiciel niepowtarzalnych cech charakteru, lecz jako część tłumu, istota biologiczną, zdeterminowana przez swoją cielesność i płciowość, będąca więźniem własnego ciała i kierujących nim popędów, a także dożywotnim zakładnikiem miasta, pokazanego przez Tuwima jako bezwzględny moloch, narzucający swoje prawa mieszkańcom, ujednolicający ich i zmuszający do zatracenia ich poczucia człowieczeństwa. ,,Smutno mi Boże" - Antoni Słonimski utwór skamandrycki Pomysł rozpoczęcia swojego najbardziej znanego wiersza pierwszoosobowym wyznaniem ,,Smutno mi Boże" zaczerpnął z ,,Hymnu" Juliusza Słowackiego. Historia życia poety, z jednej strony dowodząc, że było ono przepełnione smutkiem i tęsknotą, ale z drugiej, snując plany na zapuszczenie korzeni w kraju, w którym przyszedł na świat. Z jednej strony nie mógł mieszkać w kraju, w którym szerzyła się nietolerancja, rządzili faszyści i panował obskurantyzm, a z drugiej - przebywając za granicą, stale tęsknił do znanych z dzieciństwa krajobrazów. W jego sztandarowym liryku dominuje problem wykluczenia. Powracający po długiej nieobecności do ojczyzny podmiot liryczny urozmaica sobie kilkudniową podróż autoanalizą. Próbuje odpowiedzieć na pytania zarówno o sens emigracji, jak i o celowość i słuszność wracania do domu. Przelatujące nad głową dzikie łabędzie, kierujące się w podróż na północ, inspirują go do zanalizowania idei tęsknoty za ojczyzną. Dochodzi do wniosku, że podobnie jak one za morzem, tak i każdy człowiek po jakimś czasie zaczyna tęsknić za domem. W pewnym momencie padają smutne słowa o braku przyjaciela, który czekałby na jego powrót i cieszył się z ponownego spotkania z dawno niewidzianym towarzyszem. Utożsamiany z autorem podmiot nie posiada tego luksusu, wie, że w kraju- ,,w dzieciństwa (...) okolicy" - nikt na niego nie czeka, że „przeklina" go język, w którym tworzy, czyli Polacy. Choć w całym wierszu roztacza się przygnębiający nastrój, mimo słów o braku bratniej duszy oczekującej powrotu podmiotu lirycznego czy wzmianek o utraconej nadziei na zaaklimatyzowanie się w Polsce, to w ostatniej zwrotce przez te wszystkie melancholijno-depresyjne wzmianki autor odsłania powód, dla którego wraca - pali go ,,ten ogień namiętny", czuje ,żarliwą miłość" do swojego ojczystego kraju. Nawet zakończenie tego przygnębiającego i nostalgicznego liryku nie zatrze tego śladu optymizmu i przejawu psychicznej wytrzymałości podmiotu, który myśli z radością o wejściu na polską ziemię. Podmiot liryczny, świadomy czekającego go w Polsce ostracyzmu i odrzucenia, nie zamierza całe życie mieszkać na cudzej ziemi i latami przywoływać wspomnienie rodzinnych stron. Nie decydując się na współpracę z ideowymi przeciwnikami, karmiąc się nadzieją na zrozumienie wśród czytelników, postanawia wrócić. "Przedwiośnie" - Stefan Żeromski Tytuł dosłownie: jako pora roku pojawia się kilkakrotnie w powieści. Po raz pierwszy pada, gdy Cezary stoi nad grobem matki. Po raz drugi, słowo to pojawia się w bardzo wymownym momencie, a mianowicie, gdy Cezary wkracza do Polsk. Ten widok spowodował rozgoryczenie bohatera. Po raz ostatni pora roku pojawia się w ostatniej scenie, w której Baryka idzie na czele marszu robotników. Metaforycznie: okres w życiu każdego z nas, czyli dojrzewanie. Wtedy też nie panujemy nad buchającymi uczuciami. Namiętność pcha Cezarego do płomiennego romansu z Laurą Kościeniecką. Drugim, metaforycznym rozumieniem jest to, które wydaje się być najbardziej trafne. Symbolizuje ono etap, w którym znajdowała się ówczesna Polska na drodze do odbudowy swojej państwowości. Jak mówił pan Gajowiec: ,,To dopiero przedwiośnie nasze". Widać w tym zdaniu nadzieję, że już niedługo nadejdzie pełen rozkwit ojczyzny, czyli ,,wiosna". Przedwiośnie charakteryzuje się także tym, że wszystko jest szare i wydaje się brudne, lecz czuć w powietrzu zbliżającą się porę życia. Mit o ,,szklanych domach" pełni w utworze wiele funkcji, między innymi artystyczną, ideową i symboliczną. Jest też motywacją dla głównego bohatera do kontynuowania podróży do ojczyzny. Wizja ta stała się także przyczyną wielkiego rozczarowania, jakie przeżył, gdy zetknął się z rzeczywistym obrazem wyzwolonych ziem. Opowieść Seweryna miała na celu pobudzić w Cezarym ciekawość i przekonać go, że Polska jest krajem niezwykłego dobrobytu i powszechnej szczęśliwości. Bez wątpienia, wizja ojca jest wynikiem hiperbolizacji i fantazji. Podwaliną rzekomej nowej cywilizacji, którą zapoczątkował w Polsce przodek Baryków, było szkło, czyli symbol nowoczesności, postępu, ale jednocześnie piękny materiał budowlany. Wizja zbudowanych z niego domów, wsi, miast, a nawet koryt rzek niesłychanie mocno wpływa na wyobraźnię czytelnika. Dodatkowo autor opisuje nową Polskę, jako w której:,,Domy są kolorowe, zależnie od natury okolicy, od natchnienia artysty, ale i od upodobania mieszkańców. Są na tle okolic leśnych domy śnieżnie białe, w równinach - różowe, w pagórkach - jasnozielone, z odcieniem fioletu albo koloru nasturcji. Domy te są najwymyślniej, najfantastyczniej, najbogaciej zdobione, według wskazań artystów i upodobań nabywców, bo belkę ściany i taflę dachu można w stanie jej płynnym zabarwić, jak się żywnie podoba. Co tylko bezgraniczna fantazja kolorysty może począć i ujrzeć w boskiej tajemnicy organu oka, w darze niebios, we wzroku - jaka tylko barwa jawi się w przepychu kwiatów na łące pod koniec czerwca, to wszystko, to wszystko ujęte w natchnieniu, sformułowane przez twórczą świadomość, artystyczną mądrość i akty pracowitej woli, zobaczysz w zewnętrznych i wewnętrznych kompozycjach kolorowych chat nowoczesnych polskich chłopów. Są to istne marzenia futurystyczne, ucieleśnione w podatnym i posłusznym szklanym materiale". W ujęciu artystycznym mit ,,szklanych domów" jest niezwykle barwny, intrygujący i piękny. Idea ,,szklanych domów" jest kompleksowa i zawiera rozwiązania ustrojowe i prawne, które miały funkcjonować w Polsce. W nowoczesnym społeczeństwie nie ma miejsca na strajki, ponieważ fabryki są ,,kooperatywną własnością pracowników, techników i artystów". Autor wskazywał także na konieczność wprowadzania reform: ,,Reforma rolna, którą właśnie tam przedsiębiorą i rozważają, chociażby jak najbiedniej wypadła, nie będzie papierową, teoretyczną, niezniszczalną, lecz rzeczywistą i skuteczną". Wizja ta była zarówno konkurencyjna wobec komunizmu, jak i kapitalizmu. Zakładała, że ,,Można wypracować takie warunki pracy i mieszkania, iż nie będzie o co się nienawidzić i mordować". Mit ten funkcjonował, jako odrębna idea ustrojowa, oparta na rewolucji technicznej. Można powiedzieć, że był on emanacją marzeń Żeromskiego o nowoczesnej Polsce. Wiadomym jest, że autor ,,Przedwiośnia" był zafascynowany nowoczesną myślą techniczną oraz przełomowymi wynalazkami początku dwudziestego wieku, takimi jak aeroplan, radioodbiornik, czy teoria względności Einsteina. Swoje przekonania wyraził ustami Seweryna Baryki, który powiedział: ,,Rewolucją istotną i jedyną jest wynalazek", niestety ludzkość wybrała inną rewolucję - krwawą. Nie bez przyczyny wizja ,,szklanych domów" znajduje się zaraz po makabrycznych wydarzeniach bakińskich. Autorowi zależało, by ukazać przewrót techniczny, jako jedynie słuszny. Szkło, poza tym, że kojarzy się z nowoczesnością, symbolizuje także kruchość. Wizje Seweryna jest zatem wyrazem niespełnionych marzeń milionów Polaków. Rozczarowanie obywateli wynikało z rozbieżności pomiędzy ich wyobrażeniami o niepodległej ojczyźnie, a rzeczywistością. Wyobrażali sobie Polskę, jako kraj powszechnego dobrobytu, szczęścia, tolerancji i równości. Ich marzenia w konfrontacji z kontrastami społecznymi, brakiem sprawiedliwości, zacofaniem technicznym i gospodarczym pękały niczym mydlana bańka. Koncepcja Szymona Gajowca Można ją nazwać ewolucyjną w opozycji do rewolucji, lub państwową. Oparta jest na autorytetach Mariana Bohusza, Stanisława Krzemińskiego i Edwarda Abramowskiego. Do podstawowych założeń tej koncepcji należało umocnienie ,,Polski złożonej z trzech nierównych połówek", poprzez gruntowne, wprowadzane powoli i stopniowo, reformy. Przede wszystkim ekonomiczne, takie jak wprowadzenie polskiej waluty - złotego. Poza tym istotne były reformy rolne, które miały zmienić strukturę własnościową na wsi. Gajowiec wierzył we współpracę ponad podziałami w imię budowy młodego państwa, które przez sto dwadzieścia trzy lata nie istniało na mapie Europy. Droga ta jest powolna, ale racjonalna. Pan Szymon wyraźnie zaznacza, że Polska jest dopiero ,,na starcie", a jej obywatele muszą cierpliwie znosić wyrzeczenia i biedę. W niedalekiej perspektywie wszystko zostanie im wynagrodzone. Koncepcja ta jest także przesiąknięta wiarą w modlitwę i opatrzność boską nad ojczyzną. Cezary krytycznie odnosił się do myśli Gajowca: ,,Polsce trzeba na gwałt wielkiej idei! Niech to będzie reforma rolna, stworzenie nowych przemysłów, jakikolwiek czyn wielki, którym ludzie mogliby oddychać jak powietrzem. Tu jest zaduch. Byt tego wielkiego państwa, tej złotej ojczyzny, tego świętego słowa, za które umierali męczennicy, byt Polski - za ideę! Waszą ideą jest stare hasło niedołęgów, którzy Polskę przełajdaczyli: <<jakoś to będzie»>!". Zarzucał rządzącym brak odwagi do ,,wielkiego czynu". Koncepcja komunistyczna Antoniego Lulka To koncepcja przeciwstawna do państwowej. Młody prawnik nienawidził wszystkiego, co Polskie. Uważał, że klasa robotnicza powinna się zorganizować przeciwko posiadaczom. Za naczelne zło świata uznawał kapitalizm, wyzysk i bogactwo nielicznych. W imieniu najuboższych, ale i najciężej pracujących robotników, konieczne jest przeprowadzenie rewolucji, ponieważ burżuazja nigdy nie odda władzy dobrowolnie. Gdy proletariat osiągnie pełnię władzy możliwe będzie utworzenie społeczeństwa bezklasowego. Takie społeczeństwo jest najwyższym celem ideologii komunistycznej. Nie ma w nim wyzysku, niesprawiedliwości, panuje równość. Lulek cieszy się z każdego niepowodzenia rządu, ma nadzieje na jak najszybszy upadek Polski, by jej terytoria stały się częścią Rosji - państwa komunistycznego. Cezary sympatyzował z tą koncepcją, ale wytykał jej największe błędy: ,,Klasa przeżarta nędzą i chorobami może być tylko obiektem czyjejś akcji odrodzeńczej, lecz w żadnym razie nie czynnikiem odradzającym. Chory dotknięty klęską braku kultury nie może przecie ani sam siebie, ani nikogo innego skutecznie leczyć. Tego chorego musi leczyć ktoś świadomy - lekarz". Otwarcie podważał zdolność klasy robotniczej do przejęcia i sprawowania władzy sprawiedliwej i mądrej. Postulował, by tym, co zjednoczy społeczeństwo była ,,odrodzona i odradzająca się Polska", co było sprzeczne z ideologią komunizmu, w której brak było haseł patriotycznych i narodowych. Koncepcja Seweryna Baryki Zwana jest także wizją szklanych domów. Nie jest to realny pomysł na Polskę, ale jedynie fantastyczna wizja ojczyzny - arkadyjskiej krainy dobrobytu, opartej na myśli technicznej wielkiego przodka Baryków. Wyobrażenie szklanych domów, wsi miast, a nawet koryt rzek miało zachęcić Cezarego do przyłączenia się do wielkiego zadania - odbudowy państwa polskiego. Fikcyjny Baryka z opowiadania Seweryna, to właśnie Cezary. Wizja ta pełni funkcję symboliczną, ponieważ odzwierciedla marzenia pokoleń Polaków żyjących w niewoli o wspaniałym nowoczesnym państwie, w którym panuje dobrobyt i sprawiedliwość. Także budulec, z którego powstały domy, jest symbolem. Szkło jest czymś czystym i doskonałym, a z drugiej strony jest niezwykle delikatne i kruche. W ostateczności Cezary mając w pamięci wspaniałą wizję przekazaną przez ojca, czuje rozgoryczenie i zawód, gdy na własne oczy przekonuje się, jak wygląda Polska. Motyw ewolucji Obraz rewolucji, jaki przekazuje czytelnikowi Stefan Żeromski, jest wstrząsający. Autor umyślnie wyeksponował brutalność, chaos i niesprawiedliwość krwawego przewrotu, aby zniechęcić do tej idei Polaków. Rewolucja w Baku przypomina istne pandemonium lub apokalipsę. Zaczyna się od wieców i zgromadzeń. Z czasem tłum zaczyna podpalać kukły przedstawiające znamienitych polityków. W końcu dochodzi do publicznych egzekucji. Na ulicach Baku wybuchła regularna wojna między komunistami, a klasą posiadającą. Specyfika panujących w mieście antagonizmów na tle narodowościowym przyczynia się do jeszcze większej eskalacji przemocy. Pokłosiem rewolucji był taki oto obraz: ,,Niewesoły widok przedstawiały znane ulice. Bez żadnej przesady i bez przenośni mówiąc, krew płynęła nie rowami, lecz lała się po powierzchniach jako rzeka wieloramienna. Ściekała do morza i zafarbowała czyste fale. Trupy wyrżniętych Ormian wrzucano w morze, podwożąc je na brzeg samochodami ciężarowymi i wozami". Świadkami wszystkich tych wydarzeń był młody Cezary Baryka. Początkowo był zafascynowany ideą rewolucji. Doświadczenie nauczyło go, że należy szukać innej drogi do wprowadzenia komunizmu. Motyw matki Pani Jadwiga ponad wszystko kochała swojego syna, Cezarego, pomimo że młody Baryka nie okazywał jej należytego szacunku i posłuszeństwa po wyjeździe ojca na wojnę. Kobieta próbowała robić wszystko, by jej jedynemu dziecku niczego nie zabrakło. Spełniała każdą jego zachciankę, nie dostając od niego w zamian nic. Gdy skończyły się zapasy jedzenia w Baku, ryzykowała własnym życiem i wyjeżdżała do pobliskich wsi, aby tam zdobyć ziarno na mąkę. Cezary bardzo późno dostrzegł, że: „Zgarbiła się, skuliła, zmalała. Była siwa, pomarszczona, żółta, odziana w dawną, wyświechtaną sukienczynę. Gdy biegała za jego sprawami, wynosiła jego brudy, prała jego bieliznę, obsługiwała go jak pokojówka i kucharka - często chwytała się rękami za serce albo za głowę. Widział, jak się podpiera sękatym kijem wchodząc na schody - maca rękami sprzęty i ściany w biały dzień, jak by nagle oślepła". Z zażenowaniem zorientował się, że nie zauważał jej wysiłków, ani wielkiej rodzicielskiej miłości, która nią kierowała. Po śmierci kobiety, Cezary często ją wspominał i tęsknił do niej. Motyw ojca Seweryn Baryka był szanowanym rosyjskim urzędnikiem polskiego pochodzenia. Zapewnił Cezaremu najlepsze wykształcenie i wychowanie. Dbał o to, by jego jedyny syn pamiętał, że jest Polakiem i w tym celu rozmawiał z nim w ojczystym języku oraz pokazywał mu polskie książki. Jego wyjazd na wojnę spowodował, że Cezary opuścił się w nauce i zachowaniu. Seweryn powrócił po blisko pięciu latach nieobecności, gdy wszyscy myśleli, że nie żyje. Zjawił się w Baku jako odmieniony człowiek. Chciał zabrać syna do wyzwolonej Polski. Schorowany w drodze do Moskwy opowiedział Cezaremu opowieść o szklanych domach, aby zaszczepić w ten sposób synowi patriotyzm i chęć pomocy rzy odbudowie Polski. Podczas ostatniego etapu podróży mężczyzna umiera, pozostawiając syna Cezarego samego z ideą szklanych domów, która wkrótce zderzyła się z ponurą rzeczywistością. Motyw miasta Baku jest miastem, w którym rozgrywa się pierwsza część powieści. Tutaj dorasta Cezary i tutaj także rozgrywają się dantejskie sceny krwawej rewolucji. Zanim doszło do rewolty, miasto było oazą spokoju. W pamięci mieszkańców tliły się jeszcze wydarzenia z 1905 roku, kiedy to Tatarzy dokonali rzezi na Ormianach, dlatego też każdy konflikt był tłumiony w zarodku przez władzę. Jednak siły rewolucji nie udało się zatrzymać. Do głosu doszły zadawnione konflikty etniczne i Baku zamieniło się w arenę drastycznych zbrodni. Siły tureckie, sprzymierzające Tatarom, rozpoczęły ostrzał armatni, co spowodowało, że miasto zaczęło przeistaczać się w ruinę. Jego widok przedstawiał się następująco: ,,Ohydny wiatr Nord lecący z gór Kaukazu, pociski armatnie bijące z południa, dym płonących źródeł naftowych, zaduch trupi wszędzie, głód, pragnienie, wszy, brud i nędza legowiska, którym by niegdyś psa podwórzowego nie poczęstował, nie były tak dokuczliwe, jak owa pustka wewnętrzna i niemożność uczepienia się za cokolwiek". To, co wydarzyło się w Baku było wielką przestrogą przed rewolucją i ideą komunizmu. Motyw przemiany Cezary jest bohaterem dynamicznym, a co za tym idzie zmienia się. Poznajemy go jako posłusznego, dobrze ułożonego czternastolatka. Z biegiem czasu, gdy jego ojciec wyjeżdża na wojnę, chłopak odczuwa swobodę i staje się ulicznym rozrabiaką. Zadaje się z rówieśnikami, z którymi nie mógł do tej pory nawet rozmawiać. Pociąga go życie chuligana. Duch rewolucji inspiruje go nawet do pobicia dyrektora szkoły, który nakrył go na wagarowaniu. Po paru latach dostrzegł, z jak wielkim trudem jego matka robi wszystko, by jemu niczego nie brakowało. Zmienił wtedy swoje podejście do kobiety, którą wcześniej lekceważył i ignorował. Stał się kochającym synem. Jego poglądy na rewolucję zmieniają się, gdy zapoznaje się z jej skutkami, podczas pracy przy usuwaniu zwłok Ormian z ulic Baku. W skutek historii o szklanych domach opowiedzianej przez ojca bohatera, w Cezarym rodzi się duch patriotyzmu. Wcześniej uważał Polskę jedynie za mit, nieistniejącą krainę. Wyobrażenie o dobrobycie i nowej cywilizacji starło się z brutalną rzeczywistością. Jednak duch patriotyzmu nie zgasł całkowicie i Baryka wstąpił do polskiej armii i walczył przeciwko bolszewikom, których do niedawna był gorliwym zwolennikiem. W Nawłoci bohater staje się namiętnym kochankiem, kierującym się namiętnością, a nie zdrowym rozsądkiem. Miłosne zaślepienie sprawia, że zapomina o swoich dotychczasowych poglądach i przekonaniach, pławiąc się w dobrodziejstwach życia w szlacheckim dworku. Z rzadka dostrzega, że bogactwo i dostatek Wilosławskich płynie z nędzy okolicznych chłopów. Po zawodzie miłosnym wraca do Warszawy i staje się aktywistą politycznym. Początkowo skłócony z komunistami, dołącza ostatecznie do wielkiej manifestacji robotniczej. Motyw społeczeństwa polskiego i Polski Cezary Baryka jest człowiekiem z zewnątrz", który obiektywnie przygląda się procesom, jakie mają miejsce w odradzającej się Polsce. Największym problemem ojczyzny jest wybór drogi odbudowy państwowości. Jeżeli nie nastąpi to jak najszybciej, pogarszająca się sytuacja społeczna doprowadzi do tego, że Polska podzieli los bolszewickiej Rosji i stanie się areną krwawych zajść rewolucji. Gdy Cezary poczuł się już pełnoprawnym obywatelem, po tym jak walczył w wojnie z sowietami, tak wypowiadał się o ojczyźnie: ,,Mamy tu, Polacy, ziemię polską i lud polski. Mamy wolność". Jego stosunek do Polski i samych Polaków zmieniał się z czasem. W rozmowie z Gajowcem, bohater zarzucił: ,,Znana jest anegdota o temacie «Słoń»>. Polak, mający po innych nacjach napisać rozprawę o słoniu, napisał bez wahania: «Słoń a Polska»". Podobała mu się waleczność i zamiłowanie Polaków do ojczyzny, ale raziło zaślepienie niepodległością. Uważał, że krajanie są zbyt opieszali we wprowadzaniu zmian i boją się wielkich decyzji. Nawłoć a Soplicowo dworek i arkadia Wzorowany na Soplicowie dworek w Nawłoci jest miejscem wręcz idyllicznym. Życie toczy się tam wyłącznie wokół przyjemności. Czas Wielosławskim i ich gościom upływa na wspaniałych posiłkach, wycieczkach po okolicy, bankietach, balach. Wszystkie obowiązki spoczywają na parobkach, co powoduje, że szlachcie nie muszą się niczym martwić i oddają się uciechom życia. Stary dworek jest otoczony wielkim parkiem. Nieopodal znajduje się ,,Arianka", czyli dom, w którym mieszkają rządcy i goście. W drodze między tymi budynkami usytuowany jest cmentarzyk rodziny Wielosławskich. Szlachcie są tak przejęci swoimi sprawami, że nie dostrzegają nędzy parobków i komorników. Arkadię zaburza dopiero śmierć Karoliny. Motyw idealizmu Wizja szklanych domów, jaką Seweryn nakreślił przed Cezarym, miała być wielką ideą, która natchnie go do wzięcia udziału w wielkim przedsięwzięciu, czyli odbudowie polskiej państwowości. Kolejnym idealistą, którego bohater spotkał na swojej drodze był Antoni Lulek. Zagorzały komunista nie miał żadnych krytycznych uwag do wyznawanej przez siebie ideologii. Przez to postać ta jest niezwykle niebezpieczna, ponieważ fanatyzm kieruje ją do odrzucenia wszystkiego, co wiąże się z niepodległością Polski. Przeciwstawne poglądy do Lulka wyrażał Szymon Gajowiec. Jego prorządowy program ewolucyjnych reform był wsparty wielką wiarą w opaczność boską. Motyw zazdrości Znane z wielu innych dzieł literackich uczucie, jak to zwykle bywa, popycha młodą kobietę do zamordowania swojej konkurentki. Zazdrosna o względy Cezarego Wanda ucieka się do ostateczności i postanawia otruć rywalkę. Tak narrator opisuje uczucia, które odczuwała panna Okszyńska w chwili, gdy widziała tańczących Barykę z panną Szarłatowiczówną: ,,Suche Ikania rozdzierały jej młode serce. Wilcze kły i tygrysie pazury zazdrości ćwiertowały jej upodobanie, wszechwładnie nad nią panujące. Krzyk zamierał na jej wargach, ślepy płacz zatykał jej gardło". Podobne uczucie odczuwał sam Cezary wobec narzeczonego Laury, pana Barwickiego. ,,Jędza zazdrości" pchnęła go do uderzenia ukochanej w twarz, gdy ta stanęła w obronie jego konkurenta. To same uczucie nakazało mu odwrócić się odejść od Laury podczas ich ostatniego spotkania w Warszawie. Motyw nieszczęśliwej miłości Uczucie, jakie wybuchło między Laurą Kościeniecką, a głównym bohaterem od początku było skazane na niepowodzenie. Pochodząca z wyżyn społecznych, starsza o dwa lata od Cezarego kobieta, wydawała się tak mocno związana ze swoim statusem, że za nic nie chciałaby go utracić. Pomimo tego, że zapewniała Barykę o wielkiej miłości, nigdy nie rozważała zerwania zaręczyn z Barwickim. Planowała, że romans z Cezarym będzie kontynuowała jako mężatka. Główny bohater powieści nie mógł zgodzić się na takie traktowanie. Mimo wielkiego wewnętrznego sprzeciwu, próbuje zapomnieć o pięknej kobiecie. Ponowny widok Laury powoduje, że Cezary decyduje się na dołączenie do manifestacji komunistów w umundurowaniu z czasów wojny polsko-bolszewickiej.