Życie w stolicy cara - spacery w mrozie
Petersburg to miasto trudnych warunków - panuje tam siarczysty mróz, pada śnieg, ludzie wydychają parę jak kominy. Mieszkańcy wyglądają jak „buchające dymem gminy".
Mimo złych warunków odbywają się modne spacery - wszyscy idą, bo tędy przechadzał się sam car z rodziną. Ludzie stoją w rzędach jak karty do gry, marszałkowie, damy, urzędnicy.
Po spacerze wszyscy są zmęczeni mrozem, niektórzy kaszlą suchoty, ale i tak mówią: „Jak tam chodzić pięknie! Cara widziałem!". To pokazuje, jak bardzo boją się cara i chcą mu się przypodobać.
Zwróć uwagę: Porównanie ludzi do kart „rzucanych z rąk szulera" pokazuje, że car traktuje poddanych jak przedmioty w grze.