Krytyka przywódców powstania - część III
Joachim Lelewel, członek Rządu Narodowego, zostaje ukazany jako blada postać chwiejąca się „jak niepewne rządowe systema". Diabły zarzucają mu brak zdecydowania, nadmierną ostrożność oraz przedkładanie teoretycznych rozważań nad konkretne działanie. Jego postać symbolizuje niezdecydowanych teoretyków, którzy nie potrafią przełożyć wiedzy na praktyczne działania.
Ostatnim, ale najbardziej potępionym przez Szatana przywódcą jest generał Jan Krukowiecki, nazwany wprost zdrajcą. To on podpisał akt kapitulacji Warszawy po pertraktacjach z Rosjanami. Szatan mówi o nim: „On z krwi na wierszch wypłynie - to zdrajca! ... Z arki kraju wyleci jak kruk, Strząśnie skrzydła, do arki nie wróci...". Porównanie do kruka – ptaka złowieszczego – podkreśla jego zdradę.
Scena "Przygotowania" jest więc alegorycznym osądem przywódców powstania listopadowego, wskazującym głównych winnych jego klęski. Słowacki poprzez tę symboliczną scenę daje wyraz swojemu rozgoryczeniu i zawiedzionym nadziejom związanym z walką o niepodległość.
Istotne: Mimo ostrej krytyki, "Kordian" nie jest dziełem całkowicie pozbawionym nadziei – Słowacki wierzy w młode pokolenie patriotów, którzy mogą jeszcze zmienić losy kraju.