Księga II "Zamek" - Przygotowania do polowania
Ranek po uczcie przyniósł ożywienie wśród szlachty. Wszyscy już wstali, tylko Tadeusz jeszcze spał, zmęczony po wczorajszych wydarzeniach. Nie mógł długo zasnąć, a gdy w końcu się udało, został gwałtownie obudzony przez księdza Robaka, który wpadł do stodoły wykrzykując po łacinie.
Rozpoczęły się przygotowania do polowania - ważnego staropolskiego obyczaju, który nie tylko służył zdobyciu zwierzyny, ale był też okazją do pokazania umiejętności i prestiżu. Pod rozkazami Podkomorzego uczestnicy wyruszyli w drogę. Wśród nich znaleźli się zwaśnieni Rejent i Asesor, których kłótnia o charty była głośna w okolicy, choć starali się zachowywać wobec siebie pozory uprzejmości.
Ciekawostka: Polowanie w kulturze szlacheckiej miało swoje ściśle określone zasady i etykietę. Umiejętność zachowania się podczas łowów świadczyła o wychowaniu i pozycji społecznej.
Tymczasem tajemniczy ksiądz Robak krążył po dziedzińcu i w pewnym momencie przywołał do siebie Tadeusza. Zamiast jednak przekazać jakąś informację, tylko ostrzegawczo pogroził mu palcem i odjechał, pozostawiając młodzieńca w osłupieniu. Zaintrygowany Tadeusz postanowił dołączyć do polowania, gdzie Sędzia już wydawał szczegółowe instrukcje uczestnikom.