Obraz polskiej inteligencji
Inteligencja w "Weselu" została przedstawiona jako grupa pełna wewnętrznych sprzeczności. Z jednej strony zachwyca się wsią i ludowością, podziwia wiejskie obyczaje i stroje, lecz jest to jedynie powierzchowny entuzjazm wynikający z modnej wówczas chłopomanii. W rzeczywistości inteligenci nie rozumieją wiejskiego życia, czego dowodem jest chociażby Radczyni pytająca o siew w listopadzie.
Wyspiański bezlitośnie obnaża niechęć inteligencji do walki narodowowyzwoleńczej. Mimo że są bardziej świadomi politycznie, nie chcą podjąć roli przywódczej w powstaniu - Gospodarz nie dorósł do bycia liderem, a powierzenie złotego rogu Jaśkowi świadczy o braku odpowiedzialności. Zamiast działać, wolą uciekać w alkohol i dekadentyzm.
Inteligenci traktują chłopów z wyższością i pogardą, sądząc, że polityka jest dla nich zbyt skomplikowana. Twierdzą, że wieś powinna być miejscem relaksu i rozrywki, a nie areną politycznych sporów. Ta postawa kompromituje ich społecznie, politycznie i towarzysko w oczach ludu.
Warto zapamiętać! Inteligencja zaprzepaszcza zapał chłopów do walki powstańczej, nie potrafić wykorzystać ich gotowości do poświęcenia. Zamiast jednoczyć naród, pogłębia podziały społeczne.







