Groteskowy obraz świata w "Ferdydurke"
"Ferdydurke" to powieść awangardowa, w której groteska jest kluczowym elementem kreacji świata przedstawionego. Gombrowicz celowo deformuje rzeczywistość, tworząc świat na pozór realistyczny, ale jednocześnie tak absurdalny, że niemożliwy do zaistnienia w rzeczywistości.
Absurdalność sytuacji jest widoczna już na początku powieści - dorosły Józio zostaje zabrany do szkoły przez profesora Pimkę i nikt nie zauważa, że nie jest nastolatkiem. Później następuje seria coraz bardziej nieprawdopodobnych wydarzeń: pojedynek na miny, w którym Miętus "gwałci Syfona przez uszy", czy obsesyjna próba "bratania się" Miętusa z parobkiem Walkiem, prowadząca do buntu służby przeciwko szlachcie.
Bohaterowie powieści są uproszczeni i karykaturalni - nie posiadają złożonych osobowości, a raczej reprezentują konkretne "formy" społeczne. Pedagodzy jak Bladaczka nie uczą, a jedynie powtarzają wyuczone frazesy, nowoczesny Młodziak namawia własną córkę do nieślubnej ciąży, a Hurleccy są parodią ziemiańskiej szlachty, która całe dni spędza na jedzeniu i odpoczynku.
Warto zapamiętać! Groteska w "Ferdydurke" nie służy jedynie rozbawieniu czytelnika - jest narzędziem krytyki społecznej, obnażającym absurdy i hipokryzję różnych środowisk: szkoły, nowoczesnej inteligencji i ziemiaństwa.
Podobnie groteskowy obraz świata znajdziemy w "Tangu" Mrożka, gdzie to młody Artur walczy o tradycyjne wartości, podczas gdy jego rodzice-anarchiści burzą wszelki porządek. W "Weselu" Wyspiańskiego groteska służy ukazaniu niemożności porozumienia między różnymi warstwami społecznymi - inteligencją i chłopstwem, co ostatecznie uniemożliwia wspólne działanie.




