Początek historii - plan samospalenia
Wyobraź sobie, że budzisz się z przeczuciem nadchodzącej katastrofy i okazuje się, że masz rację. Główny bohater - pisarz - dowiaduje się od znajomych z opozycji (Ryszarda i Huberta), że został wybrany do wykonania desperackiego czynu.
Ma dokonać samospalenia na oczach najwyższych władz PRL, przed budynkiem Komitetu Centralnego o godzinie 8 wieczorem. Na początku traktuje to jak żart - przecież całość brzmi jak scenariusz do filmu science fiction.
Kiedy wychodzi po papierosy, mija polityka, który mimo upadku opozycji nadal mieszka w tym samym miejscu. Na ulicy świętują przybycie radzieckiego sekretarza. Bohater zostaje wylegitymowany przez milicję i odkrywa szokującą prawdę - jest 22 lipca, choć był przekonany, że to późna jesień.
💡 Pamiętaj: Konwicki celowo miesza rzeczywistość z fantastyką, żeby pokazać absurd życia w PRL-u.





