Początek tułaczki Odyseusza
Po zakończeniu wojny trojańskiej Odyseusz desperacko chciał wrócić do żony Penelopy i syna Telemacha. Niestety, los przygotował dla niego zupełnie inne plany - jego podróż do domu zajęła aż dziesięć lat!
Pierwszymi przeszkodami były burze na morzu, które zniszczyły statki, a następnie tajemniczy kraj Lotofagów. Tam rosły magiczne kwiaty lotosu - każdy, kto ich spróbował, zapominał o domu i rodzinie. Kilku ludzi z załogi Odyseusza musiało być siłą zaciąganych z powrotem na statek.
Najbardziej przerażającą przygodą było spotkanie z cyklopem Polifemem - olbrzymem z jednym okiem na środku czoła. Polifem pożarł czterech towarzyszy Odyseusza, więc bohater musiał wymyślić genialny plan ucieczki. Upił cyklopa winem, wypalił mu oko, a następnie uciekł z groty, przywiązując się do brzucha owcy.
Ciekawostka: Odyseusz przedstawił się Polifemowi jako "Nikt", dzięki czemu gdy cyklop prosił o pomoc, nikt mu nie wierzył!
Następne przygody to wyspa króla wiatrów Eola, gdzie towarzysze przez ciekawość wypuścili wszystkie złe wiatry z magicznego worka, oraz spotkanie z ludem Lajstrygonów - olbrzymami ludożercami, którzy zniszczyli prawie całą flotę Odyseusza.
























