"Ludzie, którzy szli" - spojrzenie na mechanizm zagłady
Drugie opowiadanie Borowskiego ukazuje rutynę zagłady z nieco innej perspektywy. Narrator gra w piłkę nożną na boisku, za którym widać rampę kolejową i krematorium. W przerwie między akcjami boiskowej gry obserwuje przybywające transporty ludzi, którzy zaraz potem znikają w "lasku" (krematorium).
Pozornie normalne życie obozowe toczy się dalej, choć za plecami narratora "zagazowano 3 tysiące ludzi". Ta straszna obojętność pokazuje, jak bardzo więźniowie musieli stłumić swoje człowieczeństwo, by funkcjonować w obozowej rzeczywistości.
Borowski opisuje także kobiecy odcinek C, tzw. "Perski dywan" - miejsce, gdzie przebywało ponad 30 tysięcy kobiet w fatalnych warunkach. Ironiczna nazwa pochodzi od kolorowych, pastelowych sukienek, które nosiły ogolone do skóry więźniarki, tworząc z oddali wrażenie barwnego, egzotycznego targowiska.
Pamiętaj! "Człowiek zlagrowany" to osoba, która pod wpływem obozowej rzeczywistości zatraciła część humanitarnych odruchów, by maksymalizować swoje szanse przeżycia.
W opowiadaniach Borowskiego widzimy, jak obóz wymusza na ludziach "zlagrowanie" - przyjęcie podwójnej moralności, obojętność na cierpienie innych, a nawet udział w zbrodniczym systemie. Nie jest to jednak efekt naturalnego zepsucia człowieka, lecz skutek poddania go nieludzkim warunkom i zbrodniczemu systemowi, który eliminował tych, którzy zachowali ludzkie odruchy.