Apokaliptyczna wizja i bunt przeciw Bogu
"Dies irae" Kasprowicza to hymn, który łamie tradycyjne zasady tego gatunku. Zamiast wielbić Boga, poeta traktuje go z pogardą i wypomina mu błędy. Podobnie jak Konrad w "Wielkiej Improwizacji" Mickiewicza, podmiot liryczny buntuje się przeciwko Stwórcy.
Kasprowicz przedstawia kontrowersyjną tezę: człowiek grzeszy z winy Boga, który naznaczył ludzkość grzechem pierworodnym. Jest więc niesprawiedliwe, że ludzie będą sądzeni podczas Sądu Ostatecznego za coś, co zostało im narzucone przez samego Stwórcę.
Utwór rozpoczyna się od apokaliptycznych znaków końca świata: spadające liście z drzewa urodzaju, nadprzyrodzone zjawiska i dźwięki trąb. Podmiot liryczny zwraca się na przemian do Boga, Psalmisty i Adama, czasem utożsamiając się z pierwszym człowiekiem, a innym razem występując jako przedstawiciel całej ludzkości.
Warto zapamiętać! W utworze występują ważne symbole religijne: ukrzyżowany Jezus w koronie cierniowej (który cierpi razem z ludźmi, ale nie interweniuje) oraz Ewa – ukazana jako "matka grzechu" i zdrajczyni ludzkości.
Pod koniec pierwszej części widzimy katastroficzną wizję: pękającą ziemię, zmarłych powstających z grobów i las stworzony z krzyży. Bóg jest przedstawiony jako ten, który płacze i ubolewa nad sytuacją, ale pozostaje bierny wobec ludzkiego cierpienia.




