Obraz miasta i konteksty historyczne
Warszawa ukazana w opowiadaniu Tokarczuk jawi się jako miasto surowe i nieprzyjazne. Jest mroźna i brzydka, z czołgami i żołnierzami na ulicach. Profesor Andrews obserwuje niesmaczne jedzenie w barach, puste półki w sklepach i niedziałające telefony. Pomimo tego trudnego położenia, mieszkańcy przygotowują się do świąt Bożego Narodzenia – kupują choinki i karpie, co pokazuje ich determinację w zachowaniu normalności.
Stan wojenny z perspektywy obcokrajowca to główny kontekst opowiadania. Tokarczuk wybiera taką perspektywę, by pokazać absurdalność i dramatyzm sytuacji oczami kogoś, kto nie rozumie lokalnych realiów. Profesorowi brakuje kluczy do interpretacji tego, co widzi - nie wie, że żołnierze na ulicach to oznaka zamachu na wolność, a nie rutynowe działania.
Historia profesora Andrewsa uczy nas, jak różnie można interpretować te same wydarzenia w zależności od posiadanej wiedzy i kontekstu kulturowego. Czego uczy historia profesora Andrewsa? Przede wszystkim tego, że nawet w najtrudniejszych momentach historycznych ludzie starają się zachować pozory normalności, a symbole (jak wrona) mogą mieć całkowicie odmienne znaczenia w różnych kulturach.
Pamiętaj! Symbolem stanu wojennego stało się słynne zdjęcie Chrisa Niedenthala "Czas Apokalipsy", ukazujące wojskowy transporter przed kinem "Moskwa" z plakatem filmu Coppoli. Podobnie jak Andrews, Niedenthal był obcokrajowcem o polskich korzeniach dokumentującym polską rzeczywistość.